Pałac Myśliwski w Toporowie (Zamek w Toporowie) – zabytek architektury znajdujący się w miejscowości Toporów w gm. Łagów w woj. lubuskim. Główny budynek został wzniesiony w 1823 r., jest to obiekt zabytkowy, objęty opieką konserwatorską. W latach 1660-1668 właścicielem Toporowa był komtur łagowski zakonu joannitów – wolny pan Johan Franc Löben. W późniejszym okresie panami Toporowa byli Cobeltinowie. Przez pewien okres miejscowość ta była też własnością rodu Rissman, a od roku 1874 przeszła we władanie hrabiego rodu Manteuffel. Feldmarszałek Edwin Hans Karl von Manteuffel otrzymał pałac w Toporowie wraz z przyległym majątkiem w darze od cesarza, za oddaną i ofiarną służbę dla Niemiec. Pałac był w posiadaniu rodziny Manteuffel zaledwie 12 lat. Feldmarszałek rezydował w Strasburgu, a jego majątek w Toporowie coraz bardziej podupadał. Feldmarszałek chcąc podbudować swój prestiż i zdobyć popularność, zobowiązał zarządcę do przekazania funduszy na rzecz budowy kościoła. Nosił się także z zamiarem wybudowania dworca kolejowego – niestety zarządca nie martwił się zbytnio ani o kościół, ani o pałac. Najstarszy syn Feldmarszałka prowadząc luźny tryb życia, narobił długów i doprowadził majątek do upadku. Sprawa ta trafiła do cesarza, w wyniku czego rodzina Manteufflów straciła prawo do posiadłości w Toporowie. Zamek w Toporowie w okresie, kiedy należał do rodziny Manteufflów, był Pałacem Myśliwskim. Na drzwiach każdego pokoju wymalowany był ptak lub zwierzyna łowna: dzik, jeleń lub kaczka. Na dziedzińcu był basen, w którym (jak głosi legenda), utopiła się córka właściciela zamku (miała 15lat). Po stracie córki kazano odlać z brązu jej postać, niestety figura ta została postrzelona przez żołnierzy sowieckich, a w późniejszym czasie zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. W roku 1893 majątek przeszedł w posiadanie Roberta Millera, a po I wojnie światowej odziedziczył go Martin Lutze, który okazał się dobrym gospodarzem. Majątek w tym czasie rozwijał się znakomicie i przetrwał w tej rodzinie, aż do II wojny światowej.